Fascynujące narzutniaki

20 maja 2017 roku dla zwiedzających została otwarta ekspozycja Działu Przyrodniczego pt. „Fascynujące narzutniaki”.

Fascynujące narzutniaki to mała czasowa wystawa, którą umieściliśmy na 1 piętrze spichlerza. W gablotach nie ma oczywiście ogromnych głazów narzutowych. Tu wprowadźmy ład w terminologii i zacytujmy naukowca – Piotr Czubla napisał w jednym z artykułów (Eratyki fennoskandzkie w osadach glacjalnych Polski i ich znaczenie badawcze., Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2015):

Pojęcie eratyk (w starszych opracowaniach bywa również „erratyk”) wywodzi się z łaciny (od erraticus, tj. błądzący) i oznacza ziarno skalne (mineralne) przetransportowane i następnie odłożone przez lodowiec. W definicji eratyka mieszczą się wszystkie ziarna transportowane przez lądolód, bez względu na ich rozmiary i długość przebytej wraz z lodem drogi. W zakwalifikowaniu ziarna jako eratyka nie przeszkadza również ewentualny udział procesów fluwioglacjalnych w jego przemieszczeniu. […] W języku polskim zamiennie stosuje się również określenia „głaz narzutowy” oraz „narzutniak”, ale ich zakres pojęciowy jest ograniczony do ziaren o stosunkowo grubej frakcji. Nazwy te (szczególnie pierwszą z nich) należałoby właściwie zarezerwować dla eratyków o rozmiarach powyżej 200 mm, a stosując skalę Wentwortha (1922) nawet powyżej 256 mm.

Jednym słowem okazuje się, że nie każdy eratyk to głaz narzutowy.

Mniejsze narzutniaki, również takie, których rozmiar pozwoliłby już nazwać je głazami, udało się umieścić w gablotach. Wszystkie „pamiątki” po lądolodzie skandynawskim są niezmiernie ciekawe, niektóre liczą przecież 1,8 miliarda lat. Ale nas najbardziej zafascynowały fragmenty skał osadowych, przyniosły bowiem z sobą ślady dawnego życia. One właśnie i naturalnie wypreparowane okazy skamieniałości są głównymi bohaterami naszej ekspozycji. Najstarsze z prezentowanych skamieniałości to piaskowce skolitusowe, liczące prawie 550 milionów lat ślady działalności życiowej organizmów żyjących na dnie płytkiego morza. Pochodzą głównie z południo-wschodniej Szwecji, a można je znaleźć na… polu pod Koninem.

Na wystawę wybraliśmy najbardziej typowe, często spotykane, łatwe do rozpoznania okazy, które można znaleźć niedaleko, wystarczy dobrze się rozejrzeć. Może będzie to zachętą do zapoznawania się z historią Ziemi i życia – czyż jest coś bardziej fascynującego?

Kurator wystawy: Izabela Lorek

Wystawa do 31 grudnia 2018 r.